Wiosna i miłość 03/21

 

~  MIŁOŚCI NIE DA SIĘ ZROZUMIEĆ ~

Porozmawiamy o miłości? Ciekawy temat, przyznaj! Chcę ci również opowiedzieć co nieco o sobie.

W co wierzę?
 W Boga. Wierzę w cud. Choć jest nim wszystko czego doświadczam, smakuję i widzę to wierzę również w rzeczy, których czasami wytłumaczyć się nie da.
Jak wysoko unoszę się nad ziemią i kiedy zejdę... Informuję, że moja dusza nigdy nie pozwoli mi twardo stąpać po ziemi.


MIŁOŚĆ. Nie myśl proszę, że osoba o złamanym sercu nie może motywować innych i mówić o życiowej prawdzie. Oddaj się luźnej rozmowie, zobacz jaki punkt widzenia ma inny człowiek w trudnej sytuacji. Może popłaczemy razem? Przyznam, że rzadko płaczę. Wolałabym częściej. Znasz ten stan, kiedy czujesz ból w klatce, a nie potrafisz uronić łzy. Nic by tak nie pomogło jak potok łez. Wbrew pozorom to one uwalniają cię od bólu.
Kocham życie i kocham Boga. Nie zawsze jestem wzorem do naśladowania. Zamartwianie się to moja pięta achillesowa. Może cierpisz na to samo. Mam nadzieje, że nie. Jeśli jednak jesteś osobą wysoko wrażliwą wiesz, że to może być naprawdę piękne. Gdyby nie to, nie czytałbyś tej książki. Tylko mocne, dotkliwe i emocjonalne przeżycia pozwalają na wylew słów w sposób, który zachęci czytelnika. Artystów nie da się zrozumieć. Robią dzieła pod wpływem niezrozumiałych dla nich emocji. A jeśli oni sami czegoś nie rozumieją, jest to irracjonalne również dla ogółu. Później ty się tym napawasz, podziwiasz. Nie mając pojęcia jaką drogę przeszli tworząc to dzieło. Może nawet znienawidziłbyś tego artystę za to jaką jest osobą, jednocześnie kochając jego dzieło. I widzisz, świat pełen zaprzeczeń. Budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że jedyne co potrafisz ocenić to stan twojego konta, ilość obowiązków czyhających na ciebie każdego dnia, ale nie drugiego człowieka. Odrzuć żal i żyj ze świadomością, że jedyne co cię może zranić to ty sam.

 
Spójrz w kalendarz? Który dzisiaj? Jaki miesiąc?
U mnie wczesna wiosna 2021 roku i wiesz co? Jest ciężko, ale nie mogę się użalać. Mocno pracuję nad tym, by tworzyć lepszą rzeczywistość… własną.
Pokażę ci etapy mojego zakochania. Wiesz jaki finał miała ta miłość? Nawet nie poznałam smaku jego ust. Jest to dowód na to, że niewiele potrzeba by się zakochać. Pewnie doskonale to rozumiesz. Uczucie do prawie nieznajomego mi faceta pojawiło się latem, a pod koniec lata obudziło we mnie ogromną pasję, która tylko czekała by wyjrzeć na powierzchnię.
Czy poradzę sobie z tym, by ją utrzymać, mimo przeciwności i spadków wiary? Znajdę w sobie tyle siły? 

Follow me …

Komentarze